×

InformacjeNowe ZOOStare ZOO


Aktualności

MŁODE LEMURY WARI RUDEGO
23-03-2016

Sobotni ranek 27 luty, pracownicy pawilonu nocnego jak zwykle przed przygotowanie  pożywienia dla swoich podopiecznych zrobili tzw. obchód hodowlany polegający na dokładnym sprawdzeniu wszystkich klatek. Jakież było ich zdziwienie, kiedy okazało się, że niemłoda już samica wari (Jessi ma już 20 lat.) urodziła dwójkę młodych. Niestety po kilkudniowej obserwacji rodziny  lemurów, okazało się, że matka przestała karmić jednego z nich. Opiekunka wari – Anna Szmajder- podjęła się trudnego zadania odchowania odrzuconego samczyka. Jest to niełatwe zadanie, gdyż lemurek wymaga stałej opieki i karmienia co godzinę ( nawet w nocy) specjalistycznym mlekiem. Na szczęście mały zaczął przybierać na wadze ( ma już 90 g), chociaż nie jest taki rozwinięty jak młody, który pozostał z matką. Ten drugi już powoli staje się samodzielny, rozgląda się po pomieszczeniu i próbuje chodzić po siatce „pod okiem” matki. Ojciec lemurków - samiec Afony′a stał się bardzo opiekuńczy i broni młodego przed ludźmi.

                                    

Poniżej młody wari wychowywany przez matkę.

                                                                                                                                                                    

Wari rude należą do jednych z największych lemurów, są endemitami mieszkającymi na Madagaskarze w Parku Narodowym Masoala. W wyniku utraty naturalnego środowiska należą do gatunków zagrożonych wyginięciem. W odróżnieniu od pozostałych lemurów nie tworzą stad ale trzymają się parami. Przed urodzeniem młodych samica „buduje gniazdo” na drzewie, na wysokości nawet 20 metrów. Rodzi od 2- 6 młodych, które przez kilkanaście dni pozostają w gnieździe, matka dochodzi i karmi je. W następnych tygodniach młode są noszone najpierw na brzuchu , a później na grzbiecie.


CO W TRAWIE PISZCZY
22-03-2016

Mimo niesprzyjającej aury, w pierwszy dzień astronomicznej wiosny sporo ludzi przybyło na jej poszukiwanie w Nowym ZOO.  Wiosną wszystko się budzi do życia a w słoniarni obudziły się nawet motyle, ślimaki, pająki, żuki i inne owady.  Każdy kto zajrzał do Sali konferencyjnej mógł posłuchać naszego specjalisty od bezkręgowców jak opowiada o tych stworzeniach.  I co więcej, mógł nie tylko pogłaskać największego żuka Herkulesa ( Dynastes hercules), ale zobaczyć i poczuć na „własnej skórze” jak poruszają się ślimaki , wije i pajęczaki- spawęki. Można było przyjrzeć się z bliska jak fruwa barwny motyl i spija nektar z banana.

Później przyszedł czas na zbudowanie domków dla owadów. Wszyscy zakasali rękawy i zaczęli przygotowywać domki dla pszczół, trzmieli i innych owadów użytecznych.


 





SPOTKANIE Z NIEDŹWIEDZIEM
08-03-2016

Pan Piotr Chmielewski  z Ligi Ochrony Przyrody rozpoczął „ spotkanie z niedźwiedziem”.  Podczas prelekcji omówił działalność  tej jednej z najstarszych w Polsce organizacji ekologicznych.



Po wysłuchaniu ciekawej prelekcji, poszliśmy na zaplecze azylu dla niedźwiedzi. Mimo padającego deszczu każdy chciał spotkać się z niedźwiedziem "oko w oko".  Na zapleczu Azylu opiekunowie zwierząt, Michał i Maciej już na nas czekali.



Michał opowiadał bardzo interesujące rzeczy o niedźwiedziach. Między innymi dowiedzieliśmy się, że Borys jest smakoszem warzyw i owoców, no i oczywiście orzechów ! Za mięsem w ogóle nie przepada, żeby zachować "twarz" drapieżnika od czasu do czasu zje sobie rybę i to tylko śledzia :)









Podczas kiedy opiekunowie rozkładali jedzenie na wybiegu w różne schowki, my przeszliśmy na taras widokowy i mogliśmy później obserwować jak Borys sprytnie odnajduje pochowane przysmaki.



POŻEGNANIE YZIKA
07-03-2016

Nasz najmłodszy członek słoniowego stada, 12-letni Yzik, już niedługo opuści nasze  ZOO i zamieszka w Parku Safari we Włoszech. W związku z tym wydarzeniem w sobotę 5 marca umożliwiono zwiedzającym  pożegnać Yzika. 

Na środku Słoniarni opiekunowie ułożyli tort owocowo - warzywny, a po boku poukładali również kartony z różnymi przysmakami. Po wpuszczeniu na " biegalnie" Yzik najpierw rozejrzał się dookoła, a po chwili doszedł do pierwszego prezentu ułożonego na podłodze i zaczął wcinać  dynię.

Mimo nie najlepszej pogody publiczność dopisała.


Kiedy Yzik raczył się prezentami opiekunowie opowiadali o swoich podopiecznych.

Po pewnym czasie do Yzika dołączyły samice: Kinga, Kizi i Linda. Niestety samice potraktowały Yzika jak "smarkacza" i "odstawiły go do kąta.

"




17 URODZINY COLOMBO
26-02-2016

Och, co to były za 17 urodziny!

O Colombo czepiaku czarnorękim można pisać godzinami. Jest małpą pełną werwy, stara się wszystko kontrolować, uważnie obserwując okolicę. Kiedy przyjechały do nas niedźwiedzie, Colombo siadał na najwyższej gałęzi drzewa i obserwował wybieg Miszy i Wani. Kiedy je zauważył, dawał głośno informację, że w pobliżu znajdują się „ jakieś dziwne stworzenia” i należy się mieć na baczności.

    Wróćmy może jednak do historii Colombo.  Urodził się w Meksyku 25 lutego 1999 roku w Parku Zoologicznym w Meridze.  Kiedy skończył  17 miesięcy przyleciał  do naszego ZOO (6.09.2000 roku), wraz z dwoma starszymi koleżankami – Zosią i Zuzią. Początki jak zawsze były trudne. Był bardzo onieśmielony, musiał razem z towarzyszkami poznać nowe otoczenie. Wiosną kiedy zrobiło się już na tyle ciepło, że mógł wychodzić na zewnętrzny wybieg - robił to tylko z opiekunami – trzymając się ich „ rękami” i „nogami”, a nawet ogonem. Wtedy czuł się bezpiecznie (w razie  gdyby jakiś potwór chciał go zaatakować, na pewno opiekunowie go obronią :) ).

  Po jakimś czasie dojrzał i stał się bardziej pewny siebie. Jednocześnie został przywódcą małego stada. Teraz on pilnuje wybiegu, sprawdza wszelkie zakamarki. Kiedy wiosną i latem jest na zewnętrznym wybiegu siada wysoko na gałęziach drzew i  patroluje okolicę. Stał się też „celebrytą”. Kiedy w pobliżu wybiegu przejeżdża kolejka, zaczyna się popisywać swoimi zdolnościami akrobatycznymi. Uwielbia kiedy zwidzający go podziwiają.  Stworzył swoisty teatr „ jednego aktora”.

 Mamy 2016 rok - 25 lutego -17 urodziny Colomba. Od rana, przez opiekunki Olgę i Martę, przygotowywany był tort z owoców i warzyw. Później przyniesiono prezenty, które poukładano w różnych miejscach  wybiegu wewnętrznego. W tym czasie Colombo, Zosia i Zuzia przebywały na zapleczu i czekały na uroczystość.

Marta i Olga w twórczej działalności .

Mogły bu startować do Masterchef

Efekt ich ciężkiej pracy :) 




Olga z prezentami dla Colombo.


Prezentów nie było końca, Marcie rąk brakowało ...

Punktualnie o 12: 00, otwarcie drzwiczki i wpuszczono na wybieg! Pierwsza wyszła  Zuzia i przez chwile się zawahała. Tuż za nią wystartował nasz jubilat – Colombo. Ten już, bez żenady, najpierw chwycił jeden prezent, a później ,kiedy zobaczył tort,oniemiał i wręcz rzucił się do jego pałaszowania  :).  Jak się okazało  najbardziej smakowały mu banany i brzoskwinie. Kiedy Colombo wcinał banany, Zuzia przysiadła obok i również zaczęła się nimi częstować. Zosia w tym czasie wolała oglądać prezenty.  Gdyby potrafiły mówić  zapewne dowiedzielibyśmy się więcej na temat ich wrażeń.


 


Zosi wcina banany       

Colombo i Zosia przy torcie.    

Portret jubilata - Colombo

Zuzia opycha się brzoskwiniami. Szkoda że was tam nie było.

Czepiaki czarnorękie (Ateles geoffroyi yucatanensis ) zwane są również małpami pajęczymi, swoja nazwę zawdzięczają bardzo długim kończynom za pomocą , których mogą bardzo zwinnie przemieszczać się w gęstej dżungli. Zamieszkują tropikalne lasy deszczowe na półwyspie Jukatan w Ameryce Środkowej. Są gatunkiem zagrożonym wyginięciem  przede wszystkim w wyniku utraty naturalnego środowiska.

 

 


MŁODY JELEŃ ALFREDA
15-02-2016

W Nowym ZOO już widać wiosnę . 22.stycznia na świat przyszedł samczyk jelenia Alfreda ( Rusa alfredi). Obecnie większość czasu spędza w stajence ale jak tylko robi się ciepło, obok matki i ciotek, raźnie kroczy po wybiegu. Ojciec Negros jest dumny z kolejnego potomka. Aktualnie stado naszych jeleni liczy 9 osobników.  Na Filipinach gdzie żyją , są jednym z trzech endemicznych gatunków jeleni. Na zmniejszenie ich liczebności (około 300 osobników na wolności) wpływa wycinka i wypalanie lasów oraz kłusownictwo.

W naszym ZOO hodowane są od 2003 roku. To już 40 młody Alfred urodzony w Nowym ZOO.



ŻEGNAJ MISIU
23-01-2016
Dziś ze smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci niedźwiedzia brunatnego - Miszy. Poniżej publikujemy tekst - pożegnanie napisane przez szefową działu ssaków drapieżnych Maję Szymańską - Łukszo:

 Śmierć jest zawsze bolesnym doświadczeniem i podobnie jak narodziny - nieuniknionym elementem naszej pracy. Ale czasem jest trochę jakby inaczej, trochę trudniej. Szczególnie wtedy, gdy śmierć przychodzi nagle, kiedy nas zaskakuje. Tak stało się w przypadku Miszy - naszego kochanego Miszki. Wczoraj był z nami, dziś go już nie ma. Już nie zobaczymy Twojego misiowego pyszczka i ogromnego cielska, radośnie kulającego się po całym kotniku. Pozostaje odrętwienie i szok, zaprzeczenie. Na szczęście są wspaniałe, ciepłe wspomnienia. Wspomnienia o niedźwiadku co się głównie mięsem rozkoszował, godzinami kąpieli zażywał i całymi dniami w niebo się wpatrywał. Niedźwiedzia o silnym i dominującym usposobieniu, który dał nam, jego opiekunom ponad dwa wspaniałe lata wspólnej bytności.

Misza przyjechał do naszego zoo 29 października 2013. Urodził się w 1991 roku. Był niedźwiedziem używanym do tresowania psów, do polowań na niedźwiedzie w Rosji, gdzie najprawdopodobniej stracił prawe oko. Wraz z Wanią i swoim opiekunem mieszkał też przez jakiś czas w wieżowcu, w Moskwie. W 1997 roku został skonfiskowany przez Służby Celne na granicy z Białorusią. Najpierw zamieszkał w warszawskim zoo, potem w schronisku w Korabiewicach. Będzie nam cię bardzo brakować, ale wierzymy, że spotkamy się wszyscy razem za Tęczowym Mostem. Żegnają Cię opiekunowie: Maja, Agnieszka, Natalia, Mateusz, Michał, Boguś i Maciej i wszyscy pracownicy Zoo Poznań.





CALKIEM NOWA WYDRA
14-12-2015

2 grudnia 2015 roku do Nowego Zoo przybył samczyk wydry europejskiej Lutra lutra lutra. Samczyk urodził się 15 grudnia 2014 roku w Krakowie. Na razie jest bardzo nieśmiały, śpi głównie w kotniku wybiegu korzysta jak do tej pory tyko w nocy. Najchętniej je ryby słodkowodne i wątróbkę. Jak każda wydra uwielbia pływać. Na razie jest u nas dosyć krótko, więc dopiero poznajemy jego zwyczaje, cały czas się u nas aklimatyzuje. Czeka teraz na przyjazd samiczki (nieco starszej) z Bydgoszczy.
Wydra europejska żywi się głównie rybami, w mniejszym stopniu także rakami, wodnymi ptakami, ssakami, płazami i wodnymi bezkręgowcami. Jest aktywna w dzień i w nocy. Prowadzi samotniczy tryb życia, posiada stały rewir łowiecki. Młode przychodzą na świat najczęściej w kwietniu – maju, są ślepe, oczy otwierają po pięciu tygodniach.

W poznańskim ZOO uzyskiwaliśmy regularnie przychówki tego gatunku, wysyłane następnie do innych ogrodów zoologicznych, a także ośrodków hodowlanych.

Na wydrę polowano najpierw z uwagi na cenne futro, później z powodu ,, szkód" wyrządzanych przez nią w rybostanie. Z uwagi na niską płodność wydra nie wytrzymała intensywnych prześladowań i liczebność jej populacji zaczęła drastycznie maleć. Obecnie ocalała jedynie w niedużych i nielicznych ostojach . Z tych powodów wydra należy do najbardziej zagrożonych wymarciem ssaków europejskich, chociaż zasięg jej występowania wydaje się rozległy.

Jedno z najbardziej zagrożonych wyginięciem zwierząt Europy.











CZY BĘDĄ Z TEGO JAJA?
05-12-2015

Orłosęp brodaty Gypaetus barbatus to gatunek dużego ptaka z rodziny jastrzębiowatych. Długość ciała to około 100 cm, a rozpiętość skrzydeł nierzadko przekracza 2,5 metra. Samice ptaka są nieco większe od samców, jednak upierzenie mają praktycznie jednakowe. Swoje ofiary (młode koziorożce, kozice i inne ssaki) płoszy i zapędza na skraj urwiska, skąd zwierzęta nie mając możliwości ucieczki spadają w przepaść. Odżywia się głównie kośćmi, które trawi w całości, dzięki silnym sokom żołądkowym (jako jedyny ptak drapieżny). Gniazdo tego ptaka może mieć nawet około 2 metrów średnicy i metr wysokości. Swoje gniazda zakłada wyłącznie w występach skalnych, na skalnych półkach lub niekiedy w jaskiniach. W ciągu roku wyprowadza tylko jeden lęg. Składa 1-2 jaj, jednak standardem praktycznie jest to, iż przeżywa tylko jedno pisklę. Jaja wysiadywane są bardzo długo, bo prawie 60 dni. Po tym czasie następuje wyklucie, a po kolejnych 120 dniach, ptaki opuszczają swoje gniazdo. Nasza para orłosępów to samiec Arturo (urodzony w 1999 roku) oraz młodsza samica Carmela, która przybyła do naszego ZOO z hiszpańskiego ośrodka zajmującego się hodowlą orłosępów. Samica jest bardzo ciekawska. Nauczyła się rozpoznawać nie tylko opiekunów, ale w ogóle pracowników ogrodu -  po prostu kojarzy sobie nasze służbowe stroje z logo ZOO. Opiekunowie przygotowali całą wolierę ściśle według zaleceń koordynatora gatunku. Obecnie zarówno samica jak i samiec mają do dyspozycji dwa specjalnie zbudowane przez opiekunów miejsca - ,,budy” na szczycie skał znajdujących się w wolierze. Widać wyraźnie, że przypadły im do gustu, co więcej - zaczęły budować gniazdo z materiałów dostarczonych przez opiekunów.  Mamy szczerą nadzieję, że to początek czegoś dobrego happy.

Zobaczcie na zdjęciach jak to wygląda. No i trzymajcie kciuki!

W naturze gatunek ten reintrodukowano (powtórnie przywrócono naturze) w Alpach, gdzie jeszcze do niedawna występował.








KIM TAK NAPRAWDĘ JEST JACUŚ?
03-12-2015
Poznajcie nowy cykl filmów na naszym kanale You Tube: Zwierzęta Nowego Zoo i ich opiekunowie. Jako pierwsi wystartowali: ostronos białonosy: Jacuś oraz jego opiekunki: Natalia i szefowa działu ssaków drapieżnych Maja. Dzięki cyklowi filmów będziecie mogli bliżej poznać nasze ukochane zwierzaki, jak również przyjrzeć się pracy opiekunów. Zapraszamy serdecznie do obejrzenia filmu:



MAŁA, ALE DOBRZE NAJEŻONA
21-10-2015


W Pawilonie Zwierząt Nocnych urodziła się jeżatka afrykańska Atherurus africanus.  Jej rodzice przyjechali do naszego ogrodu zoologicznego (samica w 2009 roku, samiec dwa lata później), z łódzkiego zoo.  Samica z młodym przebywała początkowo w budce. Została oddzielona od samca,  jednakże nie ze względu na ewentualną agresję (samiec jest bardzo spokojny, a w naturze jeżatki żyją zgodnie w grupach rodzinnych). Obawiano się, że młode wejdzie za wcześnie do dość głębokiego basenu, który jest na wybiegu. Z tego powodu dopiero po jakimś czasie cała rodzinka została połączona. (Dorosłe jeżatki są doskonałymi pływakami, ich palce zrośnięte są błoną pławną). Jeżatka afrykańska to jeden z największych gryzoni Afryki. Doskonale wspina się na drzewa.  W razie niebezpieczeństwa stawia ostre kolce i energicznie porusza ogonem. Jeżatki są zwierzętami roślinożernymi, bardzo lubią orzechy. Nasza samica, bardziej oswojona - chętnie weźmie smakołyki, podane przez opiekunkę z ręki.  Samiec nie jest aż tak ufny i  woli raczej trzymać się w bezpiecznej odległości. Młody samczyk zjada już stały pokarm, nie rezygnuje jednak jeszcze z mleka mamy. Dwa miesiące – to standardowy okres dużej troskliwości samicy tego gatunku w stosunku do młodych. Obecnie więc samczyk jest już na etapie usamodzielniania się.Jeżatki afrykańskie nie są gatunkiem zagrożonym. Bardzo rzadko eksponowane są w ogrodach zoologicznych, a w poznańskim ZOO są po raz pierwszy w jego historii. 




16 URODZNY SŁONIA!
01-10-2015

30 września słoń afrykański Ninio obchodził 16 urodziny. Z tej okazji otrzymał wiele smakowitych prezentów oraz kwiaty, które również mógł zjeść. happy Poukrywane w kartonach przekąski bardzo go ucieszyły.

Ninio urodził się 30.09.1999 w Ramat Gan (Izrael). W Poznaniu przebywa od marca 2009, poprzednio mieszkał w  Sosto Zoo na Węgrzech. Jego waga przekroczyła już 5 ton (obecnie waży 5 560 kilogramów), a warto pamiętać, że słonie rosną przez całe życie. Ma więc całkiem spore szanse na osiągnięcie wagi 7 ton, jak jego ojciec, Yossi, (obecnie największy słoń utrzymywany w zoo w Europie!). Dał się poznać jako niezwykle inteligentny, pomysłowy słoń. Jego charakter najlepiej opisują sami opiekunowie:  jednym słowem - sympatyczny. Chętnie uczy się nowych rzeczy. Te które już umie, potrafi powtarzać bez czekania na komendę, w nadziei na dodatkową porcję przysmaków. Lubi współpracować podczas treningów, a zarazem bawić się. Praca z nim to przyjemność i wyzwanie. Jak mówią nasi opiekunowie: z jednej strony Ninio bardzo szybko pojmuje, czego się od niego oczekuje, nie należy jednak zapominać, że dorastające byki (samce) to zwierzęta nieprzewidywalne. 

Wszystkiego najlepszego Nino! Sto lat!

(fot. Honorata)






ZAPROSZENIE DO MALOWANIA
22-09-2015

TYDZIEŃ LORI
14-09-2015

Tydzień lori w dniach 14-20 września

 Wydarzenie ma na celu zwrócenie uwagi na los małej grupy naczelnych jaką są azjatyckie lori, jedne z najbardziej zagrożonych naczelnych na świecie. Duże brązowe oczy, miłe futerko i wygląd małego misia sprawiają, że lori są odłapywane z natury i sprzedawane na rynkach w Azji jako zwierzęta domowe. Dzieje się to kosztem zwierząt, ponieważ usuwanie zębów, trzymanie w słońcu, w małych klatkach sprawia, że  wiele z nich nie przetrwa targowiska. Lori są też wykorzystywane w tradycyjnej medycynie ludowej w Azji, gdzie wierzy się, że są lekarstwem na 100 chorób. Osobniki zabija się i suszy, a następnie sprzedaje na targach. Lori są wykorzystywane również w turystyce. Na ruchliwych, zatłoczonych ulicach można sobie zrobić zdjęcie z „dziwnym, ale słodkim” lori.

Nasze zoo po raz kolejny bierze udział w tygodniu Lori jak również wspiera projekt Little Fireface Project. Więcej informacji na stronie www.nocturama.org



MŁODY MUNDŻAK CHIŃSKI
03-09-2015
W sierpniu w Nowym Zoo urodził się mundżak chiński. Przez pierwsze dwa tygodnie po narodzeniu pozostawał w stajence, śpiąc w sianie. Dopiero po tym czasie zdecydował się ją opuścić i wyjść na zewnątrz. Początkowo nieco obawiał się jeleniu milu, mieszkających również na tym wybiegu i kiedy tylko pojawiały się w pobliżu, zaciekawione próbując do niego podchodzić, płoszył się i wracał do pomieszczenia. Od jakiegoś czasu jednak przestał się obawiać swoich znacznie większych "kuzynów" i odważnie eksploruje wybieg. Milu przyzwyczaiły się już do jego obecności i przestały się nim interesować. Młodego mundżaka można zobaczyć jak dość szybko przemieszcza się, podskakuje i biega. happy


URODZIŁA SIĘ BELLA
02-09-2015
W Nowym Zoo przyszła na świat samiczka tapira anta. Wybrano dla niej piękne grin imię- Bella.
Jest to czwarte młode naszej pary tapirów - Magdy (lat 10) i Gwizdka (lat 14). Tapirzyca Magda przyjechała do nas z francuskiego ogrodu zoologicznego, Gwizdek - z Krakowa. Jest to trzecia córka tej pary. Jak do tej pory doczekali się tylko jednego męskiego potomka.
Bella urodziła się w stajni. Oprócz rodzicielskiej opieki może liczyć na swoje starsze siostry (Pocahontas i Antonię), które są nią bardzo zainteresowane, wręcz się nią zaopiekowały. Po porodzie Bella wraz z mamą oddzielone były od pozostałych tapirów, widziały się jednak przez siatkę ogrodzenia. Obecnie wszystkie tapiry zobaczyć już można na dużym wybiegu, gdzie wspólnie wędrują i zażywają kąpieli w stawie.






WSPÓLNE BUDOWANIE ŚCIEŻKI
25-08-2015

19 SIERPNIA NOWE ZOO CZYNNE!
18-08-2015
Po nawałnicy już tylko złe wspomnienia... Zapraszamy serdecznie do Nowego Zoo!
W związku z tym, że nawałnica była potężna, na terenie Zoo mogą wystąpić jeszcze drobne niedogodności, za które serdecznie przepraszamy.


18 SIERPNIA NOWE ZOO NIECZYNNE!!!
17-08-2015
UWAGA! Z POWODU NAWAŁNICY JAKA PRZESZŁA NAD ZOO DNIA 18 SIERPNIA NOWE ZOO NIE BĘDZIE CZYNNE DLA PUBLICZNOŚCI. WSZYSTKICH BARDZO SERDECZNIE PRZEPRASZAMY.
19 SIERPNIA ZAPRASZAMY SERDECZNIE - ZOO BĘDZIE JUŻ CZYNNE!

17 SIERPNIA NOWE ZOO NIECZYNNE!
16-08-2015
UWAGA! Z POWODU NAWAŁNICY JAKA PRZESZŁA NAD ZOO DNIA 17 SIERPNIA NOWE ZOO NIE BĘDZIE CZYNNE DLA PUBLICZNOŚCI. WSZYSTKICH BARDZO SERDECZNIE PRZEPRASZAMY.

16 SIERPNIA NOWE ZOO NIECZYNNE!!!
15-08-2015
UWAGA! Z POWODU NAWAŁNICY JAKA PRZESZŁA NAD ZOO DNIA 16 SIERPNIA NOWE ZOO NIE BĘDZIE CZYNNE DLA PUBLICZNOŚCI. ODWOŁUJEMY RÓWNIEŻ WYSTAWĘ FRETEK I WYKŁAD O ŁASICOWATYCH. WSZYSTKICH BARDZO SERDECZNIE PRZEPRASZAMY.

DZIEŃ SŁONIA. SŁONIE GINĄ.
12-08-2015

ŚWIATOWY DZIEŃ TYGRYSA
29-07-2015
Tygrys to najpiękniejszy z wielkich kotów, żyjący w pełnej harmonii z naturą. Połączenie siły i inteligencji, czynią go jednym z najbardziej fascynujących zwierząt na świecie. Niestety te cechy stały się również przyczyną klęski tego gatunku - piękno, wdzięk i siła przegrywają z ludzką głupotą. Z powodu kłusownictwa każdego dnia giną aż dwa dziko żyjące tygrysy.  Według prognoz naukowych, jeżeli nic się nie zmieni, do 2022 roku ostatni przedstawiciel tego charyzmatycznego gatunku prawdopodobnie zginie (źródło WWF Polska). W przeciągu stu ostatnich lat liczba żyjących tygrysów zmniejszyła się na wolności o 97%. Tygrys to coś więcej niż  charyzmatyczny drapieżnik, jest on istotnym elementem środowiska w którym bytuje; dlatego ratując tygrysy, ratujemy całe ekosystemy! Tygrys jest symbolem dzikiej przyrody, stąd też kwestia ochrony tego zwierzęcia - mającego swe niezaprzeczalne miejsce w światowej kulturze - jest kwestią ochrony naszych wartości. I choć nam, mieszkańcom Europy, trudno w to uwierzyć - (gdyż problemy tych wielkich kotów zdają się nas nie dotyczyć)- to jednak pamiętać musimy, że los tygrysów i ludzi jest nierozłączny. Jesteśmy gatunkami związanymi przez naturę, dlatego musimy ocalić tygrysy, dla naszego i ich dobra.
 

OŚWIADCZENIE OGRODU ZOOLOGICZNEGO
24-07-2015

OŚWIADCZENIE OGRODU ZOOLOGICZNEGO

W dniu 22 lipca 2015 r. na terenie Starego Zoo w Poznaniu miał miejsce incydent, w konsekwencji którego 

od pracy odsunięty został pełniący obowiązki kierownik Starego Zoo. Po zgłoszeniu przez pracowników faktu,

że p.o. kierownik pozostaje prawdopodobnie pod wpływem alkoholu pracownicy wezwali policję.

Na tę sytuację natychmiast zareagowano odsuwając po kierownika Starego Zoo od pracy w trybie pilnym. 

Jest to niedopuszczalne i rażące naruszenie zasad kodeksu pracy oraz regulaminu ogrodu zoologicznego. 

Jakiekolwiek podejrzenie o spożywanie i przebywanie na terenie zoo w czasie pracy pod wpływem środków 

odurzających będzie konsekwentnie weryfikowane, a w stosunku do osób, które okażą się być pod wpływem 

alkoholu bądź narkotyków będą natychmiast wyciągane konsekwencje prawne.




KLUB MIŁOŚNIKÓW POZNAŃSKIEGO ZOO
19-07-2015
Pierwszy nieformalny zjazd Klubu Miłośników Poznańskiego Zoo mamy już za sobą grin
Godzina: siódma rano!, dzień: niedziela ! a i tak zjawiło się wielu zapaleńców, którzy kochają nasze Zoo, my ich kochamy bardzo również, jak to się wszystko dobrze składa!
Odwiedziliśmy zaplecze pawilonu zwierząt nocnych, pogłaskaliśmy pancernika, potem powędrowaliśmy do mrówkojada i czepiaków, następnie do niedźwiedzi a na koniec obejrzeliśmy miejsca gdzie śpią słonie.
Było cudnie! Klub oficjalnie ruszy już niedługo, będzie się działo!
Poniżej fotorelacja:


Tylu nas, że musieliśmy podzielić się na dwie grupy, jedni już głaskają pancernika, inni jeszcze czekają:



Bolka - (pancernika bolita)-  prezentuje znakomicie Mirka:



I wszystko jasne, to tu kręcono ,,Zmierzch" i ,,True Blood" wink:




Wow, mrówkojad wcina awokado z butli !



Tam z tyłu to czepiak, a z przodu to Maciej - jego opiekun, gdyby kto nie poznał kto jest kim happy




Pierwszy portret zbiorowy:



Maciej z działu ssaków drapieżnych, troszkę stremowany,opowiedział o niedźwiedziach:



No i chyba największa radocha, wchodzimy na biegalnię dla słoni:



 Się rozpełzliśmy happy

r


To już oficjalne - zważyliśmy się! Przyszli członkowie Klubu ważą 2310 happy



Kreciu, fenomenalny opiekun słoni, opowiadał, a tłum spijał słowa z jego ust wink



DO ZOBACZENIA NA KOLEJNYM SPOTKANIU!!!


3b Pandy rude
powered by npsoft.pl @ 2012